Okrutna choroba

Ta historia wydarzyła się naprawdę, śledziło ją wiele osób dzięki Internetowi. Zaczęło się pięknie, zdarzył się cud. Była mama i był tata, a właściwie była para, która pragnęła zostać rodzicami, chcieli być mamą i tatą. Długo się starali, nie było łatwo, starali się długo, mieli za sobą poronienia i oto zdarzył się cud. Urodziła się śliczna dziewczynka, rodzice dali jej na imię Michalina Wiktoria, bo była zwycięstwem, była cudem. Dziewczynka była piękna, miała śliczne blond loczki, uroczy uśmiech, jej mama chwaliła się zdjęciami córeczki jak inne mamy na specjalnym forum, maleńka w kapelusiku, mała, śliczna dziewczynka i w tle cudny Kraków. Problemy pojawiły się, kiedy dziewczynka skończyła dwa latka, dziecko zaczęło się gorzej czuć, puchły jej oczka, brzuszek ją bolał, był wzdęty, już nie uśmiechała się tak często, była apatyczna i zmęczona. Rodzice nie byli jednak gotowi na to, co przyniósł im los. Po badaniach okazało się, że dziewczynka ma nowotwór. W tym momencie ich świat się zawali, stracili oddech, strach zapanował nad ich życiem, zawładnęły nimi uczucia tak silne, że ciężko je wyjaśnić, silne, głębokie, to lęk, strach, niemoc i niedowierzanie. Dziewczynka trafiła do szpitala.

ARCHIWUM

Szpital dziecięcy

Dla dzieci z problemami psychicznymi przy diagnozowaniu bardzo ważna jest stała obserwacja, dlatego takie dzieci powinny przynajmniej przez trzy tygodnie być pod obserwacją w odpowiednim oddziale szpitalnym, ze szkołą nie ma problemu, ponieważ

Ku pamięci Misi

Dom Misi to miejsce dla rodziców i dla dzieci, dla tych, którzy zmagają się z najgorszą i najtrudniejszą chorobą, jaka może spotkać dziecko, z nowotworem. Dzieci spędzają na szpitalnych oddziałach wiele miesięcy, towarzyszą im rodzice,

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone